Wyjazd na studia do Wurzburga (Niemcy)
w ramach programu Socrates-Erasmus

Ciekawe zdjęcia poniżej!!!!

Ponieważ miałem okazję studiować 3 miesiące za granicą (Wurzburg, Niemcy) w ramach programu Socrates-Erasmus, pragnę się zatem podzielić swoimi spostrzeżeniami i uwagami dotyczącymi takiego wyjazdu, ze szczególnym uwzględnieniem Niemiec, w tym Wurzburga.
Oprócz suchych informacji na temat formalności można tutaj znaleźć parę moich zdjęć oraz kilka słów o samym pobycie. Oczywiście, do opowiadania jest tyle, że nie wiadomo od czego zacząć.
Na początku jest sporo nudnych informacji dotyczących załatwiania spraw, kogo to nie interesuje, niech "przewinie" stronę do miejsca, gdzie się zaczynają zdjęcia tzn. do rozdziału Język niemiecki.

Warunki studiowania za granicą w ramach programu "Socrates Erasmus"

Przede wszystkim należy tu zwrócić uwagę, że zwykli studenci będą mieli trochę inny zakres obowiązków niż doktoranci, ubiegający się o prawo wyjazdu. Studenci najczęściej biorą udział w normalnych zajęciach w wyniku których zaliczają na końcu semestr lub dwa (w zależności od czasu pobytu), natomiast doktoranci jadą głównie w celach ściśle naukowych, polega to na współpracy z przebywającym tam opiekunem naukowym oraz na własnej pracy naukowej (biblioteka, seminaria itd.). Dosyć szczegółowe informacje na ten temat znajdują się na stronie Erasmusa http://www.erasmus-on-line.pl/index1.htm. Ja jedynie podam w skrócie istotne warunki jakie należy spełnić:

  • Skontaktować się z Działem Współpracy z Zagranicą (na Politechnice Śląskiej na wydziale górniczym, od głównego wejścia na lewo po schodach do góry i zaraz jeszcze raz w lewo.
  • Skontaktować się z wydziałowym koordynatorem programu Socrates-Erasmus na swojej uczelni.
  • Posługiwać się dobrze językiem kraju do którego się wyjeżdża (lub j. angielskim), czasami wykazanie się ta znajomością nie jest potrzebne.
  • Nawiązać kontakt z wydziałowym koordynatorem S.-E. za granicą.

Co należy załatwić w kraju przed wyjazdem i w jakiej kolejności

Każda osoba która po spełnieniu powyższych warunków ma pozwolenie co do wyjazdu na studia w ramach programu Socrates-Erasmus za granicę jest zaproszona na spotkanie informacyjne zorganizowane przez Dział Współpracy z Zagranicą. Od tego czasu jest zazwyczaj jeszcze kilka miesięcy do wyjazdu lecz lepiej wszystkie formalności załatwić jak najszybciej, może to zająć bowiem wiele czasu. Tam jest wyjaśniony sposób postępowania przed wyjazdem. Ja opiszę co powinien zrobić student wyjeżdżający do Wurzburga na studia (prawdopodobnie wyjeżdżając do innych miast niemieckich należy wykonać podobne formalności) i w jakiej kolejności:

  • Najpierw należy wysłać do zagranicznej uczelni otrzymany formularze o nazwie:
    • Learning agreement/Porozumienie o programie zajęć.
      Przedmioty są ustalane z osobą która jest "opiekunem" za granicą. Dla doktorantów może się to sprowadzić głównie do wpisania przedmiotu badań naukowych. Ponieważ ten dokument należy wysłać za granicę i nie wiadomo po jakim czasie nadejdzie odpowiedź, więc nawet w wypadku nieustalenia do końca przedmiotów można go wysłać z dopiskiem "precise programme will be coordinated with prof. ..........". Nie zapomnieć o podpisie koordynatora wydziałowego!
    • Student Application form/Formularz Aplikacyjny Studenta.
    • Transcript of records/Wyciąg z Indeksu.
      Doktoranci wypisują wszystkie oceny uzyskane w trakcie "normalnych" studiów
  • Po wysłaniu tych dokumentów i po pewnym czasie z uczelni (niemieckiej) powinno przyjść pismo Zulassungbescheid (pozwolenia na pobyt), które należy zachować, poniewać jeszcze nie raz się ono sprzyda.
  • Wprawdzie w Niemczech wymagane jest ubezpieczenie niemieckie jednak jest możliwość przepisania polskiego na miejscu. Polskie ubezpieczenie jest oczywiście tańsze jednak wogóle ubezpieczenie na czas studiów jest obowiązkowe.
  • Potrzebne jest zaświadczenie o dochodach. W 2002 roku aby studiować w Niemczech (mieć wizę) należało się wykazać miesięcznymi dochodami o wysokości conajmniej 550 euro. Kwota ta może być sumą pieniędzy uzyskiwanych ze stypendium naukowego, stypendium przyznawanego przez organizację S.-E. (może ono mieć bardzo zróżnicowaną wartość; w granicach 100 - 315 euro, zależy od kosztów utrzymania w danym kraju), własnych oszczędności bądź pieniędzy przekazanych przez inną osobę.
    Zaświadczenie o dochodach dla doktorantów uzyskać można w sekretariacie wydziału, na którym jest się zapisanym na studia.
  • Następnie można złożyć wniosek o przyznanie wizy, która jest potrzebna jeżeli chce się studiować w Niemczech Na spotkaniu organizacyjnym organizowanym przez Dział Wsp. z Zagr. zazwyczaj otrzymać można formularz Wniosek o Wizę; poza tym można go otrzymać w każdym Konsulacie Niemieckim, których adresy są na stronie http://www.erasmus-on-line.pl/index1.htm. W większości mieszkańcy Woj. Śląskiego podlegają pod konsulat we Wrocławiu, adres: ul. Podwale 76, 50-449 Wrocław, pn-pt: 8.30-12, tel.: 342 52 52;
    Uwaga: sprawy wizowe załatwiane są na ulicy Dworcowej.
    Wymagane dokumenty w ambasadzie:
    • 2 wnioski do wypełnienia w ambasadzie (lepiej poprosić o dłuższy czas pobytu w Niemczech niż to wynika z programu; ułatwia to załatwianie formalności w Niemczech),
    • 2 zdjęcia (do samych Niemiec lepiej ich więcej zabrać),
    • paszport do wglądu, list z uczelni przyjmującej (Zulassungbescheid) i macierzystej
    • Zaświadczenie o posiadanych środkach finansowych:
    Uwaga: Wszystkie dokumenty w języku polskim powinny być przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego na język niemiecki. Wszystkie posiadane dokumenty lepiej posiadać w większej ilości kopii; w przyszłości mogą się jeszcze sprzydać.
    Czas od złożenia podania o wize do uzyskania tej wizy jest dość długi, może to nawet potrwać miesiąc. Lepiej więc to zrobić jak najszybciej.
    Najpiejw należy przyjechać do Wrocławia złożyć wymienione wyżej dokumenty. Godziny otwarcia biura na Dworcowej są dość wczesne, o ile dobrze pamiętam od 9.30 do 11.00. Poza tym już godzinę przedtem ustawia się dość duża kolejka na dworze, więc jeśli ktoś ma jakiegoś znajomego we Wrocławiu u którego może przenocować;) to jest to nawet wskazane. W kolejce swoje trzeba odczekać i wymarznąć (w zimie,oczywiście).
    Następnie jeszcze raz, za kiecały miesiąc jeszcze raz trzeba czekać w tej kolejce. Jedank tym razem po południu ponieważ od 14.00 odbywa się wydawanie dokumentów. W sumie to dwa dni należy poświęcić na załatwianie wizy.
  • Bilet (najlepiej autobusowy) do Niemiec to stosunkowo najmniejszy problem; z każdego większego miasta na Śląsku można dojechać bez problemu do dowolnego większego miasta w całych Niemczech. Bilet tam i z powrotem kosztuje ok. 300-400 zł i ta kwota jest całkowicie zwracana w Dziale Współpr. z Zagr. Kto chce może oczywiście pojechać pociągiem albo polecieć samolotem (są bezpośrednie połączenia lotnicze z Katowic do Frankfurtu nad Menem oraz Dusseldorfu) ale w każdym przypadku zostanie zwrócona tylko równowartość ceny biletu autobusowego.

Inne uwagi dla wyjeżdżających z Socrates-Erasmus:

Nie można podjąć (stałej) pracy podczas pobytu za granicą.
Formalnie nie można ubiegać się o dodatkowe stypendia.

Pierwsze dni za granicą - porady

Najważnejsza rzecz - kupić mapę. Niemcy lubią porządek i co za tym idzie na początku należy odwiedzić kilka miejsc zanim się stanie "normalnym" studentem. Są one rozrzucone po całym mieście i jeśli się nie ma nikogo do pomocy (mi na szczęście pomógł mój profesor) to pół dnia może zająć wypełnienie różnych druczków i chodzenie od urzędu do urzędu.
Wszystkie formalności jakie należy spełnić są zazwyczaj wysłane wcześniej pocztą do przyszłego studenta pod nazwą Hinweise fur die Einschreibung fur das Sommersemester 2002. W 2002 roku wpisanie w poczet studentów Uniwersytetu w Wurzburgu dla obcokrajowca wyglądało następująco:

  • Załatwieniem mieszkania należy najlepiej jeszcze w Polsce przez np. e-mail. Zatem po przyjeździe do Niemiec należy jedynie odszukać właściwy adres i... upewnić się że wszystko jest w porządku.
  • Antrag auf Einschreibung (wstęp do wpisu) osobiście należy odebrać w Akademischen Auslandamt, Ottostrasse 16 na najwyższym piętrze. Jest to zwykły formularz osobowy. W tamtym miejscu urzędnicy udzielą również wszystkich informacji i rozwieją wszelkie wątpliwości na temat pobytu w Niemczech. Warto więc ich pytać.

  • Einschreibung (wpis) dokonać należy w Neue Uniwersitat, Sanderring 2, w pokoju 111 albo 112. Ten jak i poprzedni urząd jest otwarty od Poniedziałku do Piątku 8.00 - 12.00 z wyjątkiem Środy (14.00 - 16.00).
    W tym urzędzie należy pokazać:
    • Paszport względnie Dowód Osobisty
    • der Zulassungsbescheid (pozwolenie na studiowanie) - dokument przysyłany do domu przed wyjazdem za granice
    • dwa zdjęcia legitymacyjne (UWAGA: z różnych powodów lepiej zabrać za granicę więcej takich zdjęć, mogą sie sprzydac!)
    • Zaświadczenie o dochodach - w kwietniu 2002 roku należało się wykazać kwotą przynajmniej 550 euro na każdy miesiąc pobytu w Niemczech (UWAGA: wymagane tłumaczenie przez tłumacza przysięgłego na niemiecki!)
    • (na początku nieobowiązkowe) zaświadczenie o zameldowaniu

    Po tym wszystkim wreszcie można uzyskać tam najważniejszy dokument, Immartikulationbescheinigung, czyli zaświadczenie o studiowaniu. jest też bilet miesięczny (ok. 60 euro) na autobusowe linie dojazdowe pomiędzy Uniwersytetem, mieszkaniem a dworcem (właściwie to można poruszać się z tym biletem po całym mieście). Ponieważ ten dokument jest bez fotografii więc powinno się razem z nim nosić jeszcze dowód osobisty albo inny dokument ze zdjęciem. W tym budynku zostanie również wydana Mensakarte - specjalna karta płatnicza, którą można na terenie uczelni płacić w automatach z napojami i żywnością oraz płacić na stołówce (ze zniżką - automat do przelania pieniędzy na kartę znajduje się np. na lewo od wejścia na stołówkę w "mensie".
    Ale to jeszcze nie wszystko co należy dokonać:

  • Krankenversicherung (ubezpieczenie) można wykupić w Polsce (jest to o wiele tańsze) a następnie w Niemczech jedynie je dać do "przepisania". Są różne prywatne firmy ubezpieczeniowe jednak najlepiej zgłosić się do Allgemeine Ortskrankenkasse Wurzburg Studentenservice, Sanderstrasse 1
  • Zameldowanie - z tym można parę dni poczekać, ponieważ potrzebne może być zaświadczenie o zamieszkaniu. Dokonać tego można w
    Rathaus parter pokój 11, Ruckermainstrasse 2 (przed mostem Altemainbrucke - dla mieszkających na terenie Wurzburga,
    Zeppelinstrasse 15 - dla mieszkających w okolicy Wurzburga. Właśnie tutaj sprzydaje się wiza w paszporcie.

    To wszystkie formalności związane z zameldowaniem. Teraz pozostaje jedynie skupić się na celu studiów, nie zapominając oczywiście o tym, że się jest normalnym (mam nadzieję) człowiekiem.

    Z wymeldowanem jest już o wiele łatwiej. Należy się tylko zwrócić do miejsca gdzie się zameldowało (w celu wymeldowania) oraz do Neue Uniwersitat, Sanderring 2, pokój 111 lub 112 aby się wypisać (exmartikulieren) z uniwersytetu.

    Język niemiecki (Deutsch als Fremdsprache)

    W każdym semestrze odbywają się zajęcia z niemieckiego dla osób dla których język niemiecki nie jest językiem ojczystym. Są kursy przyspieszone, trwające miesiąc przed semestrem (32 godziny tygodniowo) oraz trzymiesięczne (w trakcie semestru, 8-9 godzin tygodniowo). Dzielą sie one na poziomy: podstawowy, średni i wyższy. Ukończenie każdego z nich to 10 punktów w skali ETCS.
    Polecam bardzo ten kurs, ponieważ oprócz językowych wiadomości można poznać innych studentów z całego świata i nawiązać stałe i niezapomniane przyjaźnie.

    znajomi z mojej grupy. Od lewej: Yong Kwang, Rongxue, Yukki, Olga, Tungalag.


    O szczegółach można dowiedzieć się na stronie uczelni http://www.uni-wuerzburg.de

    Program rozrywek dla zagranicznych studentów

    W Wurzburgu istnieje wiele możliwości zorganizowanego spędzenia wolnego czasu wraz z innymi studentami z zagranicy.

    Najlepszą możliwością jest "Semesterprogramm fur auslandliche Studierende" organizowany przez Uniwersytet. W ramach niego niemal w każdym tygodniu organizowane są różne atrakcje. Do nich należą: zwiedzania miasta z wizytą w winiarni, zamku Festung Marienberg, pałacu biskupiego Residenz, wycieczki statkiem po rzece Main do pobliskiego Veitshochheim (miasta z jednym z największych barokowych ogrodów w Niemczech), udział w spektaklu teatralnym w Stattheater lub piknik nad Main. Czasami są nawet organizowane wielodniowe wycieczki, np. rowerowa do Bamberg (najpiękniejszego miasta w Niemczech) oraz autobusowe (kilkudniowe) do Munchen oraz Berlina. Większość tych atrakcji jest bezpłatna albo też za stosunkowo niewielką opłatą.
    Oprócz tego w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca jest Internationale Party im Tirili, dyskoteka z muzyką z wszystkich stron świata. Ma to miejsce w lokalu studenckim Tirili obok akademika na ulicy Sanderring.
    Rok 2002 był wyjątkowy bo w nim tamtejszy Uniwersytet obchodził 600-lecie, czemu też towarzyszyło wiele imprez.
    Folder z tymi informacjami można otrzymać przy Ottostrasse 16 na najwyższym piętrze.

    Są też inne organizacje organizujące wolny czas studentom, np. zwiedzanie okolicznych miast albo też różne spotkania. O szczegółach najlepiej dowiedzieć się na miejscu.

    Może w tym miejscu wymienię inne imprezy jakie odbyły się w Wurzburgu dla wszystkich studentów, a często i ogólnodostępne.
    Był tydzień kultury afrykańskiej, podczas którego w mieście zaprezentowało się około 200 afrykańskich artystów a w uniwersyteckiej stołówce można było zjeść potrawy kuchni afrykańskiej. W połowie lipca jest Kilianfest, święto Kiliana, irlandzkiego misjonarza który około 1400 lat temu głosił Słowo Boże na tamtejszych terenach. Wreszcie w maju była zorganizowana ogromna dyskoteka na terenie Uniwersytetu, w której udział brało kilka tysięcy osób.

    Zabytki

    Wurzburg jest jednym z najpiękniejszych miast w Niemczech, wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. W trakcie II Wojny Światowej całkowicie zniszczony, został w całości odbudowany.

    O zabytkach Wurzburga TRZEBA coś napisać ze względu na ich wartość. Jednak... właśnie zdałem sobie sprawę, że czekałoby mnie wiele pisania. Dlatego będzie coś na ten temat, ale trochę pobieżnie. Nad miastem góruje na wzgórzu Festung (forteca) Marienberg . Aby się do niego dostać tzrba pokonać około 150 metrów różnicy wzniesień. Wogóle całe południowe i wschodnie Niemcy charakteryzują się wzgórzami poprzecinanymi dolinami rzecznymi. Chyba najładniejsza z nich jest dolina Renu z zamkami wznoszącymi się niemal na samym wzgórzu. Podobnie jest w Wurzburgu, położonym nad Menem (Main). Spośród kilku mostów wyróżnia się Alte Mainbrucke (stary most na Menie). Podobno pierwszy most w tym miejscu był już w XII wieku! Obecny jest również bardzo stary. Co kilkanaście metrów znajdują się na nim rzeźby świętych i ławeczki. Ciepłym wieczorem całkiem przyjemnie jest się na nich uczyć lub po prostu podziwiać widoki. WIęc z tego mostu po jednej stronie widać fortecę, a po drugiej promenada z St. Killians Dom (katedrą Św. Killiana). Podobnie jak i w Bambergu, tak i tutaj katedra ma cztery wieże. Odbudowana została w stylu romańskim. Jest to czwarty co do wielkości kościół romański w Niemczech (ciekawe, które są większe?). W Polsce spośród obiektów zbudowanych w stylu romańskim wielkościowo to można porównać tylko kolegiatę w Tumie koło Łęczycy.

    W samym centrum tylko zabytkowych kościołów jest z dwadzieścia, a ciasne uliczki tylko dodają uroku miastu. Dla chcących uczęszzać na msze po polsku - takowe odbywają się w St. Gertraud Kirche (w połowie Juliuspromenade idąc od dworca w kierunku rzeki należy skręcić w prawo) w niedziele o 11.00. Na darmowej ulotce dotyczącej kościołów w Wurzburgu (znalazłem taką w katedrze) znajdowała się informacja, że w mieście odbywają się msze katolickie również po włosku, łotewsku, węgiersku, chorwacku i koreańsku. Poza tym jest sporo kościołów ewangelickich, cerkiew oraz synagoga (w prywatnym domu).

    Jeśli zobaczycie na daty na zdjęciach to zauważycie, że byłem tam parę razy. Rzeczywiście, jest to piękne miejsce, nie przytłaczające swoim ogromem jak Berlin czy Paryż. Dzięki umiejscowieniu w centrum jest stamtąd stosunkowo blisko do wielu ciekawych miejsc w Niemczech. Ja zwiedziłem prawie wszystkie najbardziej znane miasta znajdujące się w środkowych Niemczech np. Wurzburg, Bamberg, Frankfurt, Stuttgart, Fulda, Heidelberg, Koblenz, Bonn, Koln i inne. Nie miałem ani razu własnego samochodu do dyspozycji (z Górnego Śląska do Wurzburga jest ok. 800 km, kto ma wprawę może dojechać w mniej niż 10 godzin) ale... nic straconego. Może w przyszłości?

    Naciśnij na podpis pod zdjęciem, aby zobaczyć je w powiększeniu


    Festung (forteca) Marienberg


    Residenz


    St Kilian Dom (katedra)


    moi przyjaciele


    kościół św. Jana


    kościół św. Michała (ewangel.)


    Bamberg


    Sommerhausen k. Wurzburga


    ale tam jest czysto!


    Fulda


    Dettelbach k. Wurzburga


    Heidelberg

    Pociągi

    Połączenia kolejowe do tanich nie należą. Jednak w dowolny weekendowy dzień można wykupić specjalny bilet "Wocheendtiket", dzięki któremu można w sobote lub w niedzielę podróżować wszystkimi osobowymi liniami w grupie do pięciu osób. Bilet kosztuje 28 euro. Poza tym jednak bilety kolejowe w Niemczech są drogie. No, ale jeśli ktoś chce pokonać odległość z Frankfurtu do Koln w czasie poniżej godziny pociągiem ICE (pospiesznym) to jest to zrozumiałe.

    Pociągi zawsze odjeżdżają z początkowych stacji punktualnie, jednak na dłuższych liniach mogą mieć spóźnienia od kilku czasami do kilkunastu minut. Należy wziąć to pod uwage przy planowaniu przesiadek. A połączenia pomiędzy dowolnymi miastami w Niemczech, w Polsce i nie tylko można znaleźć na stronie http://www.pkp.pl.

    Traktory (tak jakbym nie miał o czym pisać...)

    W centrum znajdują się wzgórza z krzakami winnymi. Ich nachylenie wynisi chyba z 45% ale widziałem specjalne, małe traktorki specjalnie do pól winogronowych! Niewiele szersze niż metr (taka jest bowiem szerokość pomiędzy rzędami krzaków) ale zgrabne. Jednak typowy traktor w Niemczech nie przypomina w niczym naszego poczciwego Ursusa; jest to potężny potwór na baloniastych kołach pędzący drogą 60 kilometrów na godzinę.

    Przejeżdżając na rowerze wzdłóż pól czasami nie było przyjemne. Traktory rozpylają tam intensywnie środki chemiczne na polach.


    Automatyzacja

    Niemcy się rozeniwili do tego stopnia że nawet przystanki autobusowe są co 300 metrów. Na prawie każdej ulicy stoją automaty z papierosami. Cena 3.50 euro dla Polaka może wydać się ogromna, jednak martwi mnie to, że nawet małe dzieci mogą z nich kupować bez kontroli. Na uczelni ksero jest na monety, w piwnicy automatyczne pralki na monety... Tam za pieniądze wszystko "samo" się robi. Ale bez przesady - pewnego razu jadąc w autobusie jedna dziewczyna zaczęa rozmawiać przez telefon. Kierowca zatrzymał się i stwierdził że pojedzie dalej dopiero gdy ta dziewczyna przestanie rozmawiać przez telefon. Okazało się, że telefon zakłócał prace niektórych przyrządów w autobusie. Na uniwersytecie sklepu z fast foodem ani żadnego barku nie uświadczysz - jedynie automaty z napojami, słodyczami czy lodami.

    Porządek

    Jako prawdziwemu Ślązakowi bardzo zaimponował mi niemiecki porządek. Inni mieszkańcy Niemiec twierdzą, że mieszkańcy Frankonii (północna Bawaria - tam, gdzie jest Wurzburg) nie należą do zwolenników porządku. Bardzo mnie to dziwi, ponieważ okolice domów i mieszkań były niemal sterylnie czyste. Jedynie czasami w pobliżu przystanków autobusowych leżały na ziemi niedopałki papierosów i to tylko kiedy nie było kosza na śmieci. To głównie obcokrajowcy bałaganią w Niemczech. W Wurzburgu jest stosunkowo mało Polaków czy Turków (jak w innych regionach Niemiec), za to najwięcej jest Rosjan. Niektóre osiedla są zamieszkane głównie przez nich. Poza tym jest wielu studentów z całego świata, głównie z Korei Południowej i Chin.

    Również rzeka jest czysta, sam się w niej kąpałem.

    Będąc w Niemczech należy się dostosować do panującego tam porządku. Ja nie iałem z tym żadnych problemów. Jednak jak się tego nie przestrzega to można niespodziewanie zobaczyć w swoich drzwiach Polizei albo do domu dojdzie upomnienie. Nie można hałasować w nocy ani nawet na korytarzu w ciągu dnia. Podobno gdzieniegdzie nie można nawet wywieszać prania na balkonie! Ale faktem jest, że na ulicach czy w sklepach ludzie są bardzo uprzejmi, nieznajome osoby same pozdrawiają Gruss Got.

    Z przykrością stwierdzam (i to wiele osób potwierdza), że to już nie ten porządek co niedawno. Widzę dwa tego powody. Po pierwsze - stosunki pomiędzy ludźmi (np. w pracy) stały się nieformalne, barzdiej partnerskie. Nie sprzyja to utrzymaniu dyscypliny. Po drugie - ciągle rosnąca liczba obcokrajowców. Z jednej strony dodają oni kolrytu ulicy, z drugiej strony nie wszystkie ich przyzwyczajenia są godne naśladowania. Częsty widok to Turek idący ze złotymi łańcuchami na szyi (podejrzanego pochodzenia) a za nim jego żona obładowana torbami z zakupami.

    I na koniec anegdota podsumowująca jak się Niemcy zmienili (nawiązanie do wojny w Iraku): nastały dziwne czasy: najlepszym golfistą świata jest murzyn, najlepszym raperem na świecie jest biały a Niemcy... a Niemcy nie chcą iść na wojnę